Po bardzo długiej nieobecnosci wracam do bloga ,do robotkowego swiata,do życia...
Choroba i smierc Taty wyrwała mnie zupelnie z mojego swiata.
Nie bardzo moge pozbierac sie w jedna całosc ale ciagle probuje wrocic do normalnosci.
Życie nigdy mnie oszczedzalo wiec jestem twarda chyba.
Dam radę .Chyba.
Cięzko kiedy czlowiek zostaje sam.
Teraz jednak pokaze co zmodziłam w ostatnim czasie
To chustecznik miał byc w fiolecie
A to skrzyneczka dla wnusi na pamiatki z 1 komunii
i lampiony wiosenne na swieczki
I wazon dla synowej
i butelki na olej
I tak sobie cos tam robie albo probuje.
.gif)











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz