Chciałam dzisiaj pokazac ile przybyło krzyzyków na mojej kanwie.
Powolutku ale wciąż rosnie moj obrazek.
Nie samymi krzyzykami czlowiek zyje(a szkoda) lecz kazda wolna chwile wykorzystuje na robotki.
To moj sposob na wszystko.
na radosci ,na smutki.
Czasem tylko widzac poblazliwe spojrzenie kogos z zewnatrz zastanawiam sie czy to ma sens.
Jednak zawsze wracam do tego zajecia ,bo ono sprawia mi ogromna frajde i przyjemnosc.
A poniewaz trwa to juz wiele,wiele lat pewnie tak juz zostanie do konca.
Pozdrawiam cieplutko







