Sal 7 krasnoludkow
Jak dotad tylko tyle na mojej kanwie.
Moja kocica wybrudzila ja łapkami ,ze az wstyd pokazywac.
Nigdy nie miałam tak brudnej kanwy jak wlasnie ta.
Chyba na zlosc ,ze zabaw mi sie zachciało.
Ale powoli ,do konca roku jeszcze szmat czasu wiec da rade.
Dziewczyny juz kawal roboty odwalily a ja sie guzdram straszliwie.
Coz nie samym haftem czlowiek zyje.
A to sprawczyni
Baba jedza ,z charakterem.,zlosliwa czasem ogromnie.



Znam ten ból, moja też jest zazdrosna i jak coś długo leży mi na kolanach(tzn. jakaś robótka) to przychodzi i tak się kokosi, że muszę odłożyć swoją pracę a kolana są tylko jej:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWitam. Zapraszam do bombonierkowej zabawy. Pozdrawiam serdecznie i lawendowo :)
OdpowiedzUsuńhttp://beatybombonierka.blogspot.com/2013/02/dam-drapaka.html
Nawet jeśli przyszło małe spowolnienie, to jeden krasnal jest, a do końca roku jeszcze sporo czasu.
OdpowiedzUsuńSzkoda, że kicia wybrudziła kanwę. Dało się to wyczyścić?
Pozdrawiam i życzę weny do dalszej pracy :)